Wiele kobiet skarży się na zbyt mało spotkań z partnerem. Powoduje to u nich złość i zastanawiają się wtedy, czy ich druga połówka na pewno jest zaangażowana. Nie potrafią zrozumieć jak ktoś, kto podobno kocha, nie ma potrzeby częstego widywania się. Powodów może być kilka. Czy jest się o co martwić?
Po pierwsze rzadko to pojęcie względne. Niektórzy uważają, że dwa razy w tygodniu to często, inni uważają, że codziennie. Wszystko zależy od pary i nie należy kierować się żadnymi wytycznymi, tylko własnymi potrzebami i wolnym czasem.
Po drugie ludzie mają mniej i bardziej intensywne życie. Jeżeli ktoś pracuje 12 godzin dziennie to oczywiste, że po pracy będzie myślał tylko o śnie. Nie powołuj się na to, że przecież ma łatwą i niemęczącą prace. Czy pracuje fizycznie czy siedzi czy stoi po wielu godzinach i tak ma prawo być zmęczonym.
Co jeżeli ma czas na wszystko, tylko nie na spotkanie? To jest najgorszy przypadek. Partner ma notorycznie czas na piwo z kolegami, odwiedziny rodziny, a dla ciebie znajduje go o wiele mniej? Twoje wątpliwości w takim przypadku są uzasadnione.
Jak rozwiązać taki problem? Najpierw dokładnie przeanalizuj czy rzeczywiście ma mało czasu czy coś kręci. Potem na spokojnie porozmawiaj z nim o tym, że potrzebujesz częstszych spotkań. Wysłuchaj go i zobacz czy rozmowa przyniesie skutek. Jeżeli jednak nadal będziesz czuła się lekceważona przez partnera możliwe, że nie jest on wystarczająco zaangażowany.
Jak kocha to znajdzie czas, ale zawsze bierz pod uwagę to ile go ma.
A wy jak często widujecie się z waszym partnerem?
Czytaj więcej ...
Po pierwsze rzadko to pojęcie względne. Niektórzy uważają, że dwa razy w tygodniu to często, inni uważają, że codziennie. Wszystko zależy od pary i nie należy kierować się żadnymi wytycznymi, tylko własnymi potrzebami i wolnym czasem.
Po drugie ludzie mają mniej i bardziej intensywne życie. Jeżeli ktoś pracuje 12 godzin dziennie to oczywiste, że po pracy będzie myślał tylko o śnie. Nie powołuj się na to, że przecież ma łatwą i niemęczącą prace. Czy pracuje fizycznie czy siedzi czy stoi po wielu godzinach i tak ma prawo być zmęczonym.
Co jeżeli ma czas na wszystko, tylko nie na spotkanie? To jest najgorszy przypadek. Partner ma notorycznie czas na piwo z kolegami, odwiedziny rodziny, a dla ciebie znajduje go o wiele mniej? Twoje wątpliwości w takim przypadku są uzasadnione.
Jak rozwiązać taki problem? Najpierw dokładnie przeanalizuj czy rzeczywiście ma mało czasu czy coś kręci. Potem na spokojnie porozmawiaj z nim o tym, że potrzebujesz częstszych spotkań. Wysłuchaj go i zobacz czy rozmowa przyniesie skutek. Jeżeli jednak nadal będziesz czuła się lekceważona przez partnera możliwe, że nie jest on wystarczająco zaangażowany.
Jak kocha to znajdzie czas, ale zawsze bierz pod uwagę to ile go ma.
A wy jak często widujecie się z waszym partnerem?




