Układ rodziny, gdzie mężczyzna pracuje, a kobieta siedzi w domu już odchodzi w niepamięć. Nie dość, że mało który człowiek jest w stanie sam zarobić na rodzinę, to do tego płeć piękna zaczęła się rozwijać i uniezależniać. Co jednak w sytuacji, gdy partner daje do zrozumienia swojej połówce, że może zostać na stałe w domu, a on zajmie się zarabianiem pieniędzy? Pomijając chwilową sytuację, gdy ma się małe dzieci, nie warto zostawać w domu! Dlaczego kobiety też powinny zarabiać? Co daje praca?
Po pierwsze praca daje pieniądze. Mało kto ma taką sytuację, gdzie może pogardzić dodatkową gotówką. Jeżeli starcza wam na wszystkie wydatki, zawsze przydadzą się dodatkowe pieniądze na wakacje czy kurs dla dziecka.
Po drugie masz swoje własne pieniądze. Kupiłaś sukienkę, którą założysz raz w roku? Jeżeli kupiłaś ją za własne pieniądze, partner nie będzie miał żadnych pretensji.
Po trzecie rozwiniesz się. Niezależnie od tego czy będziesz pracowała na poważnym stanowisku w biurze czy na mniej poważnym, nauczysz się czegoś nowego. Każda praca wzbogaca wewnętrznie.
Po czwarte wyjdziesz do ludzi. Będziesz miała koleżanki z pracy, pogadasz z klientami - to bardzo ważne, aby partner nie był jedyną osobą, do której się odzywasz.
Po piąte będziesz niezależna. Nie ma co sobie źle wróżyć, ale pracując w razie jakiegokolwiek rozstania nie zostajesz na lodzie. Możesz sama o siebie zadbać.
Po szóste partnerom imponują osoby pracujące, potrafiące zadbać o siebie, dążące do czegoś.
Po siódme - będziesz oparciem dla partnera. W razie, gdyby nagle stracił prace, wie że nie zostaniecie bez pieniędzy.
Po ósme odetchniesz od domu. Każdy potrzebuje mieć swój własny świat. Nie można bez przerwy być z partnerem.
Po dziewiąte będziesz miała temat do rozmów z partnerem. Pewnie powiesz - mam i bez tego, ale co innego rozmawiać o waszych wspólnych sprawach, a co innego o swoich własnych. Nie będziesz wydawała mu się nudna.
Myślę, że nie ma wątpliwości, że kobiety też powinny pracować. A może ktoś ma inne zdanie? Zapraszam do dyskusji!
Czytaj więcej ...
Po pierwsze praca daje pieniądze. Mało kto ma taką sytuację, gdzie może pogardzić dodatkową gotówką. Jeżeli starcza wam na wszystkie wydatki, zawsze przydadzą się dodatkowe pieniądze na wakacje czy kurs dla dziecka.
Po drugie masz swoje własne pieniądze. Kupiłaś sukienkę, którą założysz raz w roku? Jeżeli kupiłaś ją za własne pieniądze, partner nie będzie miał żadnych pretensji.
Po trzecie rozwiniesz się. Niezależnie od tego czy będziesz pracowała na poważnym stanowisku w biurze czy na mniej poważnym, nauczysz się czegoś nowego. Każda praca wzbogaca wewnętrznie.
Po czwarte wyjdziesz do ludzi. Będziesz miała koleżanki z pracy, pogadasz z klientami - to bardzo ważne, aby partner nie był jedyną osobą, do której się odzywasz.
Po piąte będziesz niezależna. Nie ma co sobie źle wróżyć, ale pracując w razie jakiegokolwiek rozstania nie zostajesz na lodzie. Możesz sama o siebie zadbać.
Po szóste partnerom imponują osoby pracujące, potrafiące zadbać o siebie, dążące do czegoś.
Po siódme - będziesz oparciem dla partnera. W razie, gdyby nagle stracił prace, wie że nie zostaniecie bez pieniędzy.
Po ósme odetchniesz od domu. Każdy potrzebuje mieć swój własny świat. Nie można bez przerwy być z partnerem.
Po dziewiąte będziesz miała temat do rozmów z partnerem. Pewnie powiesz - mam i bez tego, ale co innego rozmawiać o waszych wspólnych sprawach, a co innego o swoich własnych. Nie będziesz wydawała mu się nudna.
Myślę, że nie ma wątpliwości, że kobiety też powinny pracować. A może ktoś ma inne zdanie? Zapraszam do dyskusji!





